sobota, 21 marca 2015

Weekend


Hii!
Cała sobota minęła trochę za szybko. Jedyny dzień w ktorym nie musze sobie zawracac glowy nauką. Wstałam kolo 7.00 bo musialam zbierac sie do kina na film na 9.00. Po filmie razem z moją przyjaciółką pojechalysmy do centrum handlowego po prezent dla mojej mamy na urodziny (niżej wstawie zdj , ale nie oddaje  uroku tego prezentu). W sumie to spóźniony prezent bo pomyliłam daty jej urodzin, no ale nie wazne xddd :D Ogólnie to wybranie prezentu zajęło nam jakies 30 min a potem poszlysmy cos zjesc.Jeszcze w czasie czekania na autobus udało mi się zrobić kilka zdjęć na bloga. Jakos kolo 14.00 wrocilam do domu. Przyjechala do mnie kuzynka z Anglii wiec było dużo jedzenia i jestem dosłownie napchana tym wszytskim. Przywiozła mi prezent, ale opisze go  w innym poscie. Ogolnie dzien był świetny, poniewaz oderwalam sie w koncu od nauki. Niestety cały dzien chodziła za mną praca domowa z polskiego. Musimy napisac charakterystyke porownawcza polskich rycerzy i krzyżackich na podstawie "Krzyżaków", ktorych nawet nie udalo mi sie przeczytac. Utknełam na 40 str. i nie mogłam sie przełamac zeby dalej czytac.
Tak wiec jest juz koło 21, a ja zabiore się chyba za odrabianie lekcji. Pa!


    




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz